Archiwum sierpień 2017


sie 30 2017 Borixon - bezczelny typ
Komentarze: 0

Ostatnio jestem ogromnym fanem starych vlogów Borixona. Brx od zawsze kojarzył mi się z mało poukładanym typem, który generalnie jest bardziej hardkorowy niż  reszta. W tej kwestii mogłem się upewnić oglądając jego MYSHOW, czyli najlepszy program w internecie. Borixon pokazywał w nim kulisy powstawania albumów, klipów oraz spotkań Gangu Albanii.
Widać w nim jego podejście i pewność siebie, szczerze, to nawet mało mnie obchodziło co tam robił Gang Albanii, a ciekawsze było obserwowanie Borixona, bo jest ciekawą osobą. Jego podejście do wszystkich spraw jest takie nonszalanckie, gość ma wywalone na wszystko. Z jednej strony nie ma co się dziwić, Borixon zasłużył się dla rapu i jego pozycja jest bardzo mocna, może cwaniaczyć, bo stawiał rap w tym kraju, ma do tego święte prawo. Z drugiej strony widzimy jednak także BRX’a, który na przykład pomaga bezdomnych, albo rozmawia ze swoją żoną przez telefon w dość czuły sposób, to jest fajne. W sensie taki dualizm postaci. Z jednej strony bad boy, a z drugiej bardzo serdeczna osoba. Ciekawe jaki Borixon jest na co dzień, czy można z nim pogadać, czy ma wszystkich gdzieś. Może ktoś z Was miał okazję go poznać osobiście i pogadać?


sie 26 2017 Kękę - na laurach
Komentarze: 0

Kękę jest geniuszem samym w sobie, stąd też pewnie radość Hasego za wypromowanie jego osoby przez Kękę. Gościnna obecność Kękę na płytach raperów daje im swego rodzaju smak, jakość, wynosi ich na inny, wyższy szczebel. To jest jak znaczek Nike, albo znaczek Prada na torebce. To jakość sama w sobie. Takie działanie powoduje  większy zasięg takiego materiału.
Kękę to chodząca reklama, dla takich osobistości jak: Tytuz, „Wcześniejsze produkcje”, Kubi, Pawbeats, Czarny HIFI, Paluch, Nizioł, czy Kafar, albo Ramona 23. Wszyscy znamy: „Takie rzeczy”, wydane w 15 tysięcznym nakładzie z 2013, „Nowe rzeczy”, wydane w nakładzie, o wiele pokaźniejszym, bo już w  60 tysiącach rozchodzących się jak świeże bułki płyt oraz „Trzecie rzeczy”, również wydanych w ogromnym nakładzie rok temu. Kękę, za swoje płyty otrzymał cztery platynowe i jedną złotą płytę. Kto umie liczyć, ten wpadnie na to, że dostał nagrodę za każdą. I to nie byle jaką nagrodę. Ale co tu dyskutować, Kękę zapracował na taki rozgłos i tego mu gratulujemy.


sie 18 2017 Hipotonia na rozdrożu
Komentarze: 0

Skład Hipotonia, który tworzą Dawidzior HTA oraz Kacper HTA stoi na rozdrożu. Pierwszy z raperów całkiem niedawno został pojmany przez Krakowską policję i siedzi w areszcie. Grozi mu nawet 15 lat więzienia, a wszystko to za domniemane napady, nie wiem co o tym sądzić, ale sytuacja wygląda poważnie i to mnie nieco martwi :/
W tamtym roku Hipotonia dołączyła do opolskiej wytwórni StepRecords. Zapowiadała się wspaniała współpraca, bo co by nie mówić o Stepie i ich działaniom, to jest to ekipa profesjonalistów, którzy robią bardzo dobry marketing, dzięki któremu Hipotonia mogła wybić się nieco na szersze wody, chociaż rozpoznawalności chłopakom nie można odmówić. Hipotonia jako grupa, to już ikona podziemia. Dawidzior HTA jak i Kacper HTA mają na swoich kontach także solowe albumy. Hipotonia to także ubrania. Spodnie, koszulki, skarpetki, czy legginsy marki Hipotonia, to miejski styl nie do podrobienia. Na całe szczęście ktoś ciągle czuwa nad ciuchami Hipotonia i pojawiają się co jakiś czas w sklepach internetowych. Hipotonia podpisała ze StepRecords kontrakt na płytę, która miała pojawić się tamtego roku. Za sprawą trafienia Dawidziora HTA do pierdla, ostatecznie pojawiła się płyta Kacpra HTA. Family First odniosła mały sukces komercyjny, wiele osób szuka w tym winy w lekkiej zmianie stylistyki Kacpra HTA, który nawet chciał zerwać z rapem. Ostatecznie zostaje w grze i pracuje nad kolejnymi projektami. Hipotonia ma nagrane kawałki na płytę, która miała się pojawić w Stepie i chcą ją wydać. Ciekawe co stanie się z tym materiałem. Z nadzieją oczekuję jakiś oświadczeń oraz informacji od składu Hipotonia, bo jestem ich wielkim fanem!


rapowyswiat : :
sie 14 2017 Tede – ponad 15 lat kariery
Komentarze: 0

Jak czasem sobie dumam nad upływającym czasem to nachodzą mnie różne myśli i zwykle są to myśli, które wbijają mnie w dołek. 15 lat to długi czas, jedni przez 15 lat zmieniają świat, inni zakładają rodziny, dorastają, są tacy którzy przez 15 lat stoją w miejscu i nie robią nic i jest też taki o raper Tede, który przez 15 lat dokonał dosłownie rewolucji na polskiej scenie muzycznej. Zaczynając w składzie Ein Killa Herz i wbijając się w pamięć odbiorców kawałkiem „Wyłącz mikrofon” Tede rozpoczął swoją przebojową ścieżkę na szczyt. Później jak wiemy było Trzyha, zaś ostatecznie Warszafski Deszcz. Czas mijał a konto Tedego, to muzyczne oczywiście, zapełniało się coraz to większą ilością dobytku muzycznego. M.in. Było „Nastukafszy…”.
Kilka lat później Tede rozpoczął walkę w „Wyścigu Szczurów” świata rapu, promując swój nowy album solowy „S.P.O.R.T.”. I tak wszystko poszło jak z bicza strzelił, pojawiła się wytwórnia Wielkie Joł, pojawił się też nowy album „3H: hajs, hajs, hajs”, moi państwo, na płycie tej usłyszycie nawet Zdzisławę Sośnicką. Tede jednak nie spoczywał na laurach, wydawał rokrocznie nowe albumy, każde pełne nowości, jak w kalejdoskopie. Tede nie próżnował,  zwerbował do współpracy Matheo, z którym wypuścił na rynek m.in. „Notes” i „Esende Mylffon”.  Dalszej historii opowiadać nie trzeba, bo o Tede było już głośno, „Eliminati”, „Kurt Rolson”, „Vanillahajs”, „Mefistotedes”, czy „SKRRT”.


rapowyswiat : :